drug rehab Tampa
poniedziałek, 07 maj 2018 14:25

Boże Ciało - Czas wspólnego świętowania

Boże Ciało (inaczej święto Ciała i Krwi Chrystusa) jest jednym z najbardziej uroczyście obchodzonych dni w całym roku liturgicznym, niezwykle barwnym i widowiskowym. Święto to poza sferą kościelną, miało głęboki, ludowy wymiar. Było ważną datą w kalendarzu prac rolniczych, a także czasem różnych praktyk magicznych.

Uroczystość Bożego Ciała to święto ruchome, przypadające na jedenasty dzień po Zielonych Świątkach. Dzień ten, a także następne osiem dni (oktawa) to najwspanialsze ze wszystkich wspaniałości kościelnych, obchodzone uroczyście w całej Polsce, zarówno w miastach, jak i na wsi. Bezpośrednią przyczyną ustanowienia tego święta w XIII w. było objawienie błogosławionej Juliany, zakonnicy z Cornillon, która podczas nabożeństwa ujrzała krople krwi na hostii i korporale. W związku z tym 11 sierpnia 1264 r. papież Urban IV ustanowił ten dzień jako święto, które miało przybliżyć wiernym różne aspekty obecności Chrystusa w Eucharystii. Święto zatwierdził ostatecznie w 1314 r. Klemens V, nadając mu nazwę. W Polsce Boże Ciało obchodzi się od 1320 r.

Od XIV w. istotnym elementem Bożego Ciała były procesje. Pierwszy źródłowy opis procesji jaka miała miejsce podczas tego święta pochodzi z Płocka i dotyczy uroczystości obchodzonych w katedrze w XIV w.  Za panowania Piastów, tak pisała o Bożym Ciele Deotyma (polska pisarka doby romantyzmu Jadwiga Łuszczewska ps. Deotyma):

„Obchodzona pod kopułą samego nieba, obsypana deszczem kwiatów i to w najpiękniejszej porze roku, zawsze zachwyca swoją półnieziemską poezją - a w owych czasach zachwycała tym silniej, że była jeszcze nowością (...), budziła nie tylko nabożeństwo, ale i gorącą ciekawość (...). Bo jeśli i dziś jeszcze najzacniejsze domy dobijają się o zaszczyt stawiania ołtarzy, cóż to się musiało dziać wówczas".

W dawnej Polsce, podczas procesji, odgrywano przy ołtarzach sceny, w których występowały postacie biblijne, wygłaszano wiersze, śpiewano pieśni adoracyjne. W procesjach brały udział wszystkie stany i bractwa, wojsko i cechy, a w stolicy sam król ze wszystkimi dostojnikami. W okresie rozbiorów procesje dawały okazje do ujawniania postaw patriotycznych.

Ciekawie o Bożym Ciele w Krakowie w 1842 r. pisał Cyprian Kamil Norwid:Zatrzymali się przed ołtarzem ustrojonym w zieloność, zewsząd cisza, a pięćdziesiąt chorągwi kościelnych i cechowych, na podobieństwo masztów, pochyla się ku ziemi i lud jak fala niżej, a całe miasto głuche. Z równąż powagą cała odbyła się procesja, przed każdym ołtarzem przyklęknięto i powtórzono cichość - po czym śpiewy, kotły i głośne nabożeństwo".

Barwne i rozbrzmiewające śpiewem procesje przetrwały do naszych czasów. Po dzień dzisiejszy w Boże Ciało i oktawę ze wszystkich kościołów w miastach i na wsi wychodzą procesje do czterech ołtarzy przybranych zielenią i kwiatami, urządzonych na zewnątrz świątyń, pod otwartym niebem. Przy każdym ołtarzu śpiewana jest ewangelia, przy każdym odbywa się uroczyste błogosławieństwo wiernych Przenajświętszym Sakramentem.

Zwyczaje i wierzenia ludowe związane z Bożym Ciałem

Na polskiej wsi, gdzie obok treści sakralnych ważną rolę odgrywa tradycja i ludowa obrzędowość, wszystkie święta religijne mają niezwykle barwną i bogatą oprawę. W Boże Ciało ołtarze ustawione na wsiach polskich są zawsze najpiękniej ukwiecone. W procesjach często uczestniczą osoby ubrane w stroje ludowe, co podkreśla przywiązanie do tradycji i ojczyzny.

Z uroczystościami Bożego Ciała wiążą się różne zwyczaje i wierzenia ludowe. Właściwości magiczne przypisywano na przykład zebranym z ołtarzy kwiatom, wiankom i gałązkom: „W tym samym czasie święcą wianki w kościele wraz z ewangeliami spisanymi na 4 oddzielnych kartkach zwiniętych w ruloniki, które gospodarze zakopują w 4 rogach gruntu, w przekonaniu, że przez rok cały grad pola nie nawiedzi".

Wianki wito z wielu ziół i traw,  bo jak mówi stare przysłowie: „Każde ziele mówi: święć mnie”.  Używano zioła o znaczeniu leczniczym i gałązki drzew chroniących od piorunów. Najważniejsza wśród ziół była bylica boże drzewko - ziele o czarodziejskiej mocy. W święconych wiankach obowiązkowo musiała znajdować się macierzanka, mięta, rozmaryn, lubczyk, podbiał, niezapominajka, rumianki, stokrotki i wiele innych ziół.

W tradycji ludowej to właśnie te wianki były obecne przy najważniejszych dla człowieka chwilach - przy narodzinach, ślubie i śmierci. Wierzono w czarodziejską moc wianków: wianuszek macierzanki dekorował becik w czasie chrztu, leśny rozmaryn - symbol miłości, wierności i nieśmiertelności - wraz z dzikim rozchodnikiem i nieśmiertelnikiem zdobił wianuszki u ślubnej sukni. Wianuszki z wielu ziół były przede wszystkim symbolem miłości.

Wianuszkom z ołtarzy przypisywano cudowne właściwości i wykorzystywano je we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego, przechowując starannie przez cały rok.  Wierzono, że zioła, które wykorzystywano do wianków i bukietów uzdrawiają ludzi i chronią bydło od zarazy, a dym ze spalonych wianków odpędza chmury gradowe.

Poświęcone przez księdza bukiety i wianki z ziół zawieszano nad oknami, nad drzwiami u wrót stodół, stajen i obór; zakopywano w rogach wśród zagonów kapusty i konopi jako ochronę przed szkodnikami i krukami; wkładano pod fundamenty nowo budowanych domów. Gdy wyjeżdżano po raz pierwszy w pole, wianek wkładano pod pierwszą skibę, aby „Bóg błogosławił zasiewom”, kładziono je w stodole pod pierwszy przywieziony snop zboża, a palonymi okadzano dzieżę do wyrabiania chleba.

Duże znaczenie magiczne obok wianków miały również gałązki brzozy z ołtarzy. Wykorzystywano je do wszelkiego rodzaju zabiegów leczniczych i gospodarskich. Wtykano na granicach pola, aby chroniły zasiewy przed chorobami i szkodnikami; kładziono pod strzechy, aby chroniły dom i zabudowania gospodarskie przed pożarem. Po dziś dzień wiele osób zabiera poświęcone brzozowe gałązki, które mają chronić dom przed wszelakimi katastrofami.

Boże Ciało, poza swoją religijną wymową, miało głęboki wymiar ludowy. Było ważną datą w kalendarzu prac rolniczych, a także czasem różnych praktyk magicznych. Podobnie jak inne święta, także Boże Ciało oraz jego oktawa uważane były za okres wzmożonej działalności czarodziejskiej. Dawniej tych osiem dni, wolnych było od prac polowych. Obowiązywał też zakaz prania bielizny kijankami przez kobiety, aby nie ściągnąć do wsi grzmotów i piorunów; w „oktaby” nie należało też sadzić kapusty, bo nie wyrośnie dorodna i przestrzegano: „W Boże Ciało z Boską chwałą, Słowo nam się Chlebem stało, nie tnij zboża ni kapusty, bo odnajdziesz w niej rdzeń pusty”. 

Z Bożym Ciałem wiąże się także zwyczaj Pochodu z Lajkonikiem (nazywanym też konikiem włóczków), który wyruszał w oktawę Bożego Ciała z podkrakowskiej wsi Zwierzyniec, z klasztoru Panien Norbertanek, w których kościele znajdował się ołtarz cechu włóczków. Lajkonik do Krakowa miał wejść tuż po zakończeniu procesji. Po procesji ludność udawała się pod pałac biskupi, gdzie lajkonik rozpoczynał swe harce. Tradycja konika Zwierzynieckiego przetrwała do dziś.  W wierzeniach ludowych lajkonik symbolizował odwieczną walkę dobrego ze złym, ze zwycięstwem sił dobrych, słonecznych, nad mocami ciemności.

Procesje, stroje i pieśni

Procesje jakie mają miejsce w Polsce podczas Bożego Ciała – szczególnie na wsi – nie mają sobie równych w całej Europie, jeśli chodzi o powszechność ich występowania, o liczbę uczestniczących w nich wiernych, barwność i okazałość. Od wieków w Krakowie urządzano je z wielkim przepychem, były znane w całym kraju, prowadziły od Wawelu do katedry mariackiej. W Warszawie procesja prowadziła z katedry świętojańskiej na Plac Zamkowy i dalej traktem królewskim. Do dziś w wielu regionach Polski podczas procesji noszone są barwne stroje regionalne. W Łowiczu, Opocznie i na Podhalu w Boże Ciało stroje regionalne przywdziewają mężczyźni, najznaczniejsi i najstarsi gospodarze, zwyczajowo trzymający baldachim nad księdzem i podtrzymujący kapłana niosącego monstrancję. Tylko w Boże Ciało można jeszcze zobaczyć tradycyjny i niezwykle oryginalny strój z Biskupizny, mało znanego regionu Polski.

Od momentu ustanowienia święta Bożego Ciała w 1264 r., jego niezmiennym symbolem jest chleb, który w kulturze ludowej był powszechnie szanowany jako pierwsze i najświętsze pożywienie, stąd powstało wiele tradycji i uświęconych zwyczajów dotyczących obchodzenia się z tym darem Bożym. Chleba nie można było jeść z nakrytą głową, dotykać nieumytą ręką, lepić z niego figurek, ani się nim bawić. Dawniej nawet najmniejszych okruszków nie wyrzucano, tylko je spalano. Wytwarzano specjalne szufelki i szczoteczki do zmiatania okruchów ze stołu.

Podczas procesji od wieków śpiewa się te same pieśni, w których wierni wyznają swą wiarę i składają hołd Bogu. Kapłan, niesie pod baldachimem złocistą monstrancję, w powietrzu unosi się zapach kadzidła, dziewczynki w białych strojach sypią płatki kwiatów z koszyczków przystrojonych białymi wstążkami i zawieszonych na szyi. Pod stąpającymi ściele się barwny kobierzec płatków kwiatów…

Prawdziwym fenomenem polskich obchodów Bożego Ciała jest ich nieprzerwane trwanie w naszej tradycji i obyczaju, niezależnie od różnych kolei losu i zawiłości rodzimej historii. Niezwykłe jest zwłaszcza liczne uczestnictwo w procesji, będącej formą kultu religijnego oraz rodzajem wspólnej modlitwy Kościoła, przez którą oddaje się Panu Bogu cześć publiczną.

Tekst: Joanna Szymańska-Radziewicz

Oprac.graf. Paulina Szymańska

Źródła:

 

 

Czytany 464 razy