Rolniczy Magazyn Elektroniczny
Zapraszamy do lektury nowego numeru dwumiesięcznika – „Rolniczy Magazyn Elektroniczny”
Pokoje "Na Skarpie"
środa, 11 sierpień 2010 15:04

Humor pomagał

Dnia 11 sierpnia br. w gmachu Centralnej Biblioteki Rolniczej im. Michała Oczapowskiego w Warszawie miało miejsce otwarcie wystawy zatytułowanej Humor pomagał. Została ona przygotowana przez Fundację „Moje Wojenne Dzieciństwo”, według pomysłu Eulalii Rudak, na podstawie materiałów zaczerpniętych z książki Grzegorza Załęskiego „Satyra w konspiracji 1939-1944”. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in.: Michał Szczerba, poseł na Sejm RP, Jan Ciechanowski, Prezes Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Franciszek Skrzypek, Prezes Rady Fundacji „Moje wojenne dzieciństwo”, Józef Koleśnicki, Prezes Mazowieckiego Zarządu Wojewódzkiego ZKRP i BWP, prof. Michał Chilczuk, Przewodniczący Grupy Roboczej Środkowo-Wschodniej Europy Naczelnej Światowej Federacji Kombatantów, ksiądz kanonik Zygmunt Wudarkiewicz, kapelan kaplicy w Muzeum Powstania Warszawskiego, Romuald Karaś, scenarzysta oraz przedstawiciele Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.


Uroczystość otwarcia wystawy była także doskonałą okazją do podsumowania ponad 10-letniej działalności Fundacji, której podstawowym celem jest gromadzenie i publikacja wspomnień dzieci z czasów II wojny światowej. Na rynek trafiło już 17 zeszytów, zawierających historie ponad 230 osób. Opisują one wojenną rzeczywistość widzianą oczami bardzo młodych ludzi. Oprócz działalności wydawniczej Fundacja zajmuje się także organizacją spotkań z młodzieżą, nazywaną przez jej członków „orędownikami pamięci”. Odbywają się one na cmentarzach warszawskich i w zamierzeniu mają zachęcić młodych ludzi do dbałości o groby osób szczególnie zasłużonych dla naszego kraju. Obecnie tego typu opieką jest otoczonych około 180 mogił. Prezentowana wystawa nie jest jedyną tego typu inicjatywą organizowaną przez tę instytucję. Wcześniej w gmachu CBR mogliśmy już podziwiać ekspozycje – „Gdzie mój dom, gdzie moje miasto” oraz „Dzieci wojny”. Projekcja filmu z udziałem osób związanych z Fundacją (wszyscy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem) – Andrzeja Przewoźnika, Janusza Krupskiego i księdza Zdzisława Króla, którzy wypowiadali się na temat zbierania wspomnień z czasów wojny - była symbolicznym podsumowaniem tego spotkania.

Humor podtrzymywał Polaków na duchu w zniewolonym okupacyjnym czasie, krzepił i pocieszał w latach okrutnej wojny. Dowcip, humor, satyra przynajmniej chwilowo rozładowywały nastrój grozy i zmieniały strach w chwilę uśmiechu, wzmacniały i pozwalały zachować godność. Janina Jaworska w książce „Polska sztuka walcząca 1939-1945 napisała:, „Mimo, że satyra zawsze była bronią polityczną, wydaje się, że nigdy i nigdzie nie odgrywała tak ogromnej roli jak w czasie II wojny światowej w Polsce (…) Była bronią ostrą, zaczepną, celnie uderzającą wroga. Analizując podziemne pisma satyryczne, można by doskonale odtworzyć dzieje walk frontowych, sytuację polityczną i militarną na świecie, terror hitlerowski i życie pod okupacją. Satyra była dokumentem czasu przez żywe i bezpośrednie reagowanie na wszystkie wydarzenia. Poza tym spełniała ogromnie ważną rolę w walce psychicznej, przez wykpiwanie i lekceważenie wroga, przez łagodzenie napięcia szalejącego terroru, poprzez wiarę w nasz odwet i absolutną pewność w nasze zwycięstwo i klęskę najeźdźcy”.

Joanna Radziewicz

 

Czytany 2160 razy

Dodatkowe informacje