poniedziałek, 23 marzec 2015 20:55

Polskie jabłka podejrzane

Rosjanie podejrzewają, że do ich kraju, pomimo embarga, okrężną drogą trafiają polskie jabłka.

Wyrazem tych obaw jest pismo z Moskwy, skierowane do Serbii i Białorusi. Rosjanie pytają o wielkość produkcji jabłek w tym kraju. Przypuszczają bowiem, że z tych dwóch państw, a także z Kazachstanu, są importowane na teren Federacji Rosyjskiej jabłka, które faktycznie zostały tam wcześniej dostarczone z Polski.

Pytanie wzięło się stąd, że Federalna Agencja Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego notuje ostatnio dużą ilość importowanych jabłek. Powstało podejrzenie, że państwa objęte embargiem na import owoców do Rosji, próbują to robić poprzez kraje trzecie. Chodzi także o warzywa i mięso. Aby te towary oficjalnie dostarczyć na rosyjski rynek, podaje się nieprawdziwe informacje w dokumentach przewozowych, dotyczące ich kraju pochodzenia.

W 2015 r. na granicy rosyjskiej wykryto już kilkaset prób wwiezienia produktów żywnościowych, pochodzących z państw objętych embargiem. Na pierwszym miejscu tej kontrabandy są jabłka. Stąd śledztwo i próba ustalenia, czy faktycznie Serbia I Białoruś są dużymi producentami jabłek.

Źródło: wrp.pl

Czytany 2215 razy