poniedziałek, 09 marzec 2015 19:38

Jaka jest dzisiaj kultura wsi? Wywiad z sekretarzem redakcji kwartalnika Kultura Wsi, Elżbietą Osińską–Kassa.

    Czym jest kultura wsi, jak postrzega się dziś polski folklor i jakie przemiany zachodzą na polskiej wsi obecnie. Z sekretarzem redakcji kwartalnika Kultura Wsi, Elżbietą Osińską–Kassa rozmawiała Katarzyna Zarówna z portalu Smaki z Polski.


Katarzyna Zarówna: Dla kogo powstał kwartalnik Kultura Wsi, kto jest jego czytelnikiem?

Elżbieta Osińska–Kassa: Zamiar wydawania takiego pisma „kiełkował” w Centralnej Bibliotece Rolniczej już od pewnego czasu. W latach 90. wydawaliśmy w formie drukowanej miesięcznik Nowoczesne Rolnictwo, który cieszył się dobrą opinią czytelników. Zaprzestanie jego wydawania podyktowane było względami finansowymi. Pod wpływem pochlebnych opinii, jakie wciąż utrzymują się o tamtym piśmie, niejednokrotnie wracała myśl o wznowieniu wydawania tego periodyku. Po bliższej analizie rynku wydawniczego doszliśmy do wniosku, że byłoby to jednak niecelowe, gdyż wychodzi obecnie wiele podobnych tytułów o charakterze poradniczym. Wszystkie one są gromadzone i dostępne w naszej bibliotece, z racji jej statutowych funkcji. Nie wychodzi natomiast żadne pismo specjalistyczne o tematyce kulturalnej, gdyż ten profil pisma z góry niejako skazuje je na niepowodzenie rynkowe. I tę właśnie lukę na rynku wydawniczym postanowiliśmy wypełnić, podejmując się wydawania niniejszego kwartalnika, wierząc, że podołamy temu zadaniu pod każdym względem. Jako jedyna naukowa placówka kultury podległa ministrowi rolnictwa pragniemy nawiązać do chwalebnej tradycji Instytutu Kultury Wsi, który w 1936 roku został powołany dekretem Prezydenta RP, aby wspierać administrację państwową rekomendacjami w zakresie polityki kulturalnej wobec wsi. Uważamy, że wieś pomimo zmieniających się epok ma wciąż specyficzne problemy do rozwiązywania i wymaga odrębnego traktowania. Wypowiedź obecnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego udzielona naszej redakcji świadczy, że ten punkt widzenia jest mu bliski. Myślimy, że naszymi czytelnikami będą pracownicy placówek kultury, użytkownicy bibliotek, twórcy i miłośnicy kultury wsi, studenci kierunków humanistycznych wyższych uczelni itd. Tworząc pismo chcemy pozyskać do współpracy animatorów kultury działających przede wszystkim w terenie, stwarzając im nowe forum wymiany doświadczeń. Dzięki temu na znaczeniu zyska opiniotwórczy głos tego środowiska, wobec innych środowisk polskiej kultury. Będziemy ukazywać przemiany kulturowe zachodzące na naszej wsi na tle podobnych procesów i zjawisk w innych krajach.



KZ: Jak zmieniała się polska wieś i jakie są dziś jej problemy?

Elżbieta Osińska–Kassa: Jest to w zasadzie pytanie do socjologów tym niemniej, podejmując teraz decyzje o redagowaniu i wydawaniu kwartalnika wychodzimy z założenia, iż nigdy wcześniej nie zachodziły na  polskiej wsi zmiany tak gruntowne i głębokie, zarówno w wymiarze produkcyjnym jak i społecznym. Ich następstwem są także przemiany kulturowe, które chcielibyśmy śledzić i prezentować szerokiej opinii publicznej. Chodzi nam o podejmowanie problemów kultury zarówno w jej wymiarze aksjologicznym jak i praktycznym, manifestującym się w przejawach aktywności poznawczej, twórczej i duchowej współczesnych mieszkańców wsi, którzy wnoszą do dorobku uniwersalnej, narodowej kultury wiele oryginalnych pierwiastków. W tym celu zaprosiliśmy do współpracy socjologów, badaczy kultury, którzy będą na naszych łamach prezentować wyniki swoich badań  i przedstawiać ich interpretację. W każdym numerze prezentować będziemy ludzi, którzy mogą pochwalić się autentycznym dorobkiem w różnych dziedzinach twórczości. Odwoływać się będziemy do doświadczeń przeszłości, zapisanych na kartach historii, sięgać po wybitne dzieła i myśli ludzi  w szczególny sposób związanych z kulturą wsi, korzystając m.in. z zasobów Centralnej Biblioteki Rolniczej.

KZ: W jednym z numerów kwartalnika można było przeczytać o badaniach na kulturą ludową. Nie wszyscy mogli przeczytać odpowiedź na pytanie jak to właściwie jest z tymi badaniami. Czym więc jest kultura ludowa i jak się ją w Polsce bada?

Elżbieta Osińska–Kassa: Na część tego pytania, a mianowicie tę czym jest kultura ludowa można odpowiedzieć jednym zdaniem przytaczając tytuł  dzieła Oskara Kolberga „Lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce”. W tym tytule zawiera się wszystko, czym zajmowali się pierwsi badacze i czym zajmują się współcześni etnografowie, etnolodzy, etnomuzykology i antropologowie kultury.  Kulturę ludową bada się w Polsce, podobnie jak i w innych krajach, pod wieloma aspektami. I tak badacze zajmują się kulturą materialną czyli zajęciami ludności, rzemiosłem, budową domów i wyposażeniem wnętrz czy  ubiorem. W aspekcie społecznym prowadzi się badania nad rodziną i społecznością lokalną, czasem wolnym, pomocą sąsiedzką , świętowaniem, obyczajowością , zwyczajami  i zabawami. Na płaszczyźnie duchowej zgłębiane są zagadnienia wierzeń i wiedzy ludowej, religijności, światopoglądu, świąt dorocznych i rodzinnych. Podział taki zaproponował prof. Kazimierz Moszyński – wybitny etnograf, etnolog, slawista – i podział ten został najpowszechniej przyjęty przez polskich  badaczy.  Jest on oczywiście umowny ponieważ wszystkie te dziedziny są ze sobą ściśle powiązane i od siebie zależne, jedna nie funkcjonuje bez drugiej.  

KZ: Jakie jest dziś zainteresowanie kulturą ludową, wyrosłą przecież z polskiej wsi. Czy wieś przeżywa swój renesans czy jest zupełnie odwrotnie?

Elżbieta Osińska–Kassa: Zainteresowanie kulturą ludową przeżywa w Polsce dziś swój renesans. Można powiedzieć, ze wśród inteligencji w miastach zapanowała „moda” na poszukiwanie tradycji ludowych przez ludzi, którzy niewiele mają wspólnego ze wsią. Przykładem może tu być działalność warszawskiego  Domu Tańca , który co tydzień organizuje spotkania taneczne przy muzyce ludowej. Wielu uczestników zbierają się też tzw. „tabory” – dwutygodniowe obozy letnie, w różnych regionach kraju, na których uczą się  miejscowych pieśni  i tańców. Bardzo żywa jest także działalność Stowarzyszenia Folkowisko (wieś Gorajec) czy Fundacji „Muzyka Kresów”. Zainteresowanie wsią, kulturą ludową widoczne jest także na wielu portalach internetowych i facebooku. Zastanawiać może natomiast fakt, że ludzie tym zainteresowani to inteligenci w którymś pokoleniu. Według dr. Gustawa Juzala dzieje się tak dlatego, że ludzie ze wsi odczuwają opór wobec tradycji ludowej. Powodują to stereotypy: wieś kojarzy się u nas z biedą i prymitywizmem. Ale tak jest tylko u nas. W innych krajach europejskich wygląda to zupełnie inaczej. Już czterdzieści lat temu powstała w Finlandii pierwsza katedra muzyki ludowej przy akademii muzycznej. Dzisiaj są one niemal we wszystkich krajach Europy. Niestety, nie wiadomo kiedy taka instytucja powstanie w Polsce.

KZ: Piszecie Państwo również o ludowych zwyczajach, muzyce. Jak wielu jest jeszcze ludzi, którzy kultywują te polskie tradycje. Czy młodzież i dzieci chętnie włączają się w te sprawy? Mam na myśli polskie zespoły ludowe, folklorystyczne.

Elżbieta Osińska–Kassa: Ostatnio odrodziła się moda na zainteresowanie muzyką folklorystyczną. Znamy kilkanaście dziecięcych zespołów ludowych. Dzieci angażują się chętnie w przeróżne programy i występy. Młodzież w mniejszym stopniu, ale pewnie wynika to poniekąd  z dużej ilości obowiązków szkolnych. Jednak już na studiach często wracają do motywów ludowych, zaczynają eksperymentować, odkrywać na nowo folk. Współpracujemy z wieloma młodymi zespołami tańczącymi tradycyjne tańce dla danego regionu pod okiem kolegów   i koleżanek   ze „starszych zespołów”. Doskonałym tego przykładem może być gmina Karniewo , gdzie dwa zespoły ludowe – Karniewiacy i Mali Karniewiacy  razem przygotowują programy, występują i  wzajemnie się uzupełniają.  Młodzi ludzie chętnie słuchają i grają muzykę  folk czy etno.  Zarówno zespoły tanecznie jak i te grające można zobaczyć na organizowanym przez nas od XII lat Warszawskim Święcie Chleba.  Ostatnimi czasy gościliśmy m.in. „Małych Karniewiaków”, „Budziszaków”, „Dzikie Jabłka” czy „Alter Etno”. Ich występy zawsze gromadzą tłumy przed estradą. Kapele folkowe zapraszane przez nas są laureatami poszczególnych edycji festiwalu Polskiego Radia „Nowa Tradycja”.



KZ: Czy podczas pisania artykułów zdarzyło się Państwu odkrywać zapomniane zwyczaje i polskie tradycje?

Elżbieta Osińska–Kassa: Na razie nie mieliśmy takich okazji, ale jesteśmy „młodym” wydawnictwem i wszystko jeszcze przed nami. Nasi dziennikarze dopiero zaczynają odwiedzać różne zakątki kraju, aby  zbierać materiały do reportaży i wywiadów. Mają oczy otwarte więc niewykluczone, że natkną się na takie zjawiska.


KZ: Na swoim fanpejdżu promujecie również wydarzenia kulturalne, w których można wziąć udział. Jakie zasługują na szczególną uwagę, w jakich w tym roku można wziąć udział?

Elżbieta Osińska–Kassa: Każde wydarzenie przedstawione na łamach ostatniego numeru naszego kwartalnika jest godne polecenia. Dlaczego? Każde z nich odwołuje się najczęściej do lokalnej tradycji przedstawiając ginące już zwyczaje i obrzędy.  Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do dzieci i młodzieży, bowiem to głównie dzięki staraniom młodego pokolenia istnieje realna szansa na podtrzymanie dawnych tradycji ludowych. Imprezy te pełnią więc  ważną rolę  zarówno edukacyjną jak i poznawczą. Zapraszamy na widowisko Siudej, absolutnie unikatowe w skali kraju do wsi Lednica Górna  koło Wieliczki w drugi dzień Świąt Wielkanocnych. W tym dniu w skansenie w Sierpcu odbędą się zaś kolejne gry i zabawy wielkanocne będące  doskonałą okazją do spędzenia czasu wraz z rodziną na świeżym powietrzu i poznania obyczajów wielkanocnych na Mazowszu.  W Giedlarowej w podkarpackim od prawie trzydziestu lat prezentują się  zespoły z całego województwa z szerokim wachlarzem widowisk: od obrzędów i zwyczajów dorocznych, po obrzędy rodzinne oraz inscenizacje zapomnianych czynności gospodarskich.  Miłośników poezji i prozy ludowej z Podlasia na pewno zainteresuje  konkurs recytatorski organizowany  w Woli Osowińskiej. Dokładne informacje na temat tych wydarzeń można znaleźć  w czwartym numerze Kultury Wsi lub na stronach organizatorów.

KZ: Gdzie można kupić Kwartalnik?

Elżbieta Osińska–Kassa: Kwartalnik można nabyć bezpośrednio w wypożyczalni Centralnej Biblioteki Rolniczej przy Krakowskim Przedmieściu 66 w Warszawie, w godzinach pracy CBR, czyli od poniedziałku do piątku od 8:00 do 20:00, a w soboty od  9:00 do 13:00. Poszczególne numery i prenumeratę  można zamówić telefonicznie pod  merem telefonu 22 826-57-05; faksem – 22 826-01-57;  pocztą na adres : Centralna Biblioteka Rolnicza ul. Krakowskie Przedmieście 66,  00-950 Warszawa, skrytka  pocztowa  360; mailem: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; lub poprzez stronę internetową: www.cbr.edu.pl.

Źródło: Smaki z Polski (www.smakizpolski.com.pl) Katarzyna Zarówna

Czytany 3438 razy