czwartek, 10 kwiecień 2014 19:39

Wywiad z Prezesem ARiMR Andrzejem Grossem z okazji 20 lecia Agencji i 10 lecia WPR w Polsce

           

 

Wspólna Polityka Rolna UE unowocześnia Polska wieś.

Wywiad z Prezesem ARiMR Andrzejem Grossem z okazji 20-lecia Agencji i 10-lecia WPR w Polsce

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa działa od 1994 r. Jak Pan w skrócie podsumowałby 20 lat jej działalności? Chyba nie będzie nadużyciem, gdybyśmy mówili o erze sprzed i po integracji z Unią Europejską od której mija 10 lat?

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa została stworzona, kiedy proces transformacji ustrojowej w Polsce wymógł również ogromne zmiany w sferze rolnictwa i na terenach wiejskich. Wtedy trzeba było szybko pomóc wielu rolnikom, którzy nie dawali sobie rady ze spłatą kredytów i otrzymali takie wsparcie z budżetu państwa. Później środki wypłacone przez ARiMR zaczęły odgrywać  kluczową rolę w przyspieszeniu procesu modernizacji polskiego rolnictwa oraz podnoszeniu poziomu życia na wsi. Przed wejściem do Unii pełniliśmy funkcję agencji płatniczej dla specjalnego przedakcesyjnego programu na rzecz rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich na lata 2002-2004 (Program SAPARD).  Później  objęcie naszego kraju instrumentami Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) spowodowało wręcz  niebotyczne  zwiększenie  skali działań Agencji, a przede wszystkim ogromnie wzrosła liczba beneficjentów. Przez 20 lat swego istnienia Agencja przekazała im prawie 200 mld zł, ale 93% tej sumy zostało wypłacone po 2004 roku. Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, pozwoliło nam  zacząć korzystać z instrumentów wsparcia ze Wspólnej Polityki Rolnej UE i były to ogromne środki.

Jaka jest teraz ta skala udzielanego wsparcia?

Co roku ok. 1,4 mln rolników korzysta z dopłat bezpośrednich w ramach których za 2012 wypłaciliśmy ok. 14 mld zł, a za 2013 wypłacimy podobna kwotę. Do tego 700 tysięcy dostaje  dopłaty ONW (gospodarowanie na terenach górskich i innych trudnych), a z dopłat rolnośrodowiskowych korzysta kolejnych ok. 100 tysięcy. Ogromne pieniądze otrzymaliśmy także w ramach tzw. II filara WPR czyli na realizacje Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Polska stała się największym, beneficjentem środków z tego Programu. Do rozdysponowania mieliśmy przeszło 70 miliardów zł.  Większość tych środków już została już przez nas rozdysponowana.  Podobnie jak pieniądze z Programu Operacyjnego „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013)”, w ramach którego nasza Agencja miała 2,8 miliarda złotych. Do tej pory ARiMR rozpatrzyła ok. 6 milionów wniosków o udzielenie  wsparcia z tych dwóch Programów.

Wypłacamy też kilkadziesiąt tysięcy „rent strukturalnych”. Skala udzielanego rolnictwu i wsi wsparcia jest więc ogromna.

To rzeczywiście były ogromne zadania do wykonania. Czy Agencja nie miała kłopotów z ich realizacją?

Zwiększenie zakresu zadań przy równoczesnej sprawnej obsłudze beneficjentów i zachowaniu unijnych wymogów kontroli i nadzoru wymagały dostosowania struktury organizacyjnej i poziomu zatrudnienia w ARiMR. Trzeba też było zbudować ogromny i sprawny system informatyczny. W ramach przygotowań do pełnienia funkcji agencji płatniczej dla instrumentów Wspólnej Polityki Rolnej, oddziały regionalne zostały rozbudowane o nowoutworzone biura powiatowe. Nie zawsze wszystko się udało zrobić „śpiewająco”, a  jednak daliśmy sobie radę. Najlepiej świadczy o tym to, że Polska jest  liderem w wykorzystaniu unijnych funduszy. Szybko wypłacamy dopłaty bezpośrednie i im towarzyszące oraz z PROW 2007-2013 i PO Ryby 2007-2013.  

Zorganizowaliśmy też w Agencji ogromny system rejestru zwierząt gospodarskich oznakowanych (System IRZ) i stworzyliśmy stale uaktualniany system identyfikacji działek rolnych (LPIS) niezbędny do wypłacania dopłat bezpośrednich. Z budżetu krajowego wspieramy rolników w spłacie oprocentowania do preferencyjnych kredytów i tzw. kredytów klęskowych. Poręczamy spłatę kredytów udzielanych niezamożnym studentom ze wsi.   Pokrywamy też za rolników koszty utylizacji zwierząt gospodarskich. 

Jakie są efekty wsparcia udzielonego do tej pory przez Agencję?

Zmiany na polskiej wsi, które nastąpiły zwłaszcza po przystąpieniu do Unii Europejskiej, są zauważalne chyba przez wszystkich. Widać jak unowocześniła się duża część gospodarstw rolnych czy przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem  rolno-spożywczym. Wieś zmienia oblicze stając się atrakcyjnym miejscem do prowadzenia rolniczej i nierolniczej działalności gospodarczej, poszukiwania pracy a także do zamieszkania.  Mogą się pojawić różne głosy, ale jednak nie ulega wątpliwości, że  nastąpiły korzystne zmiany i wielka jest w tym także zasługa ARiMR. Przez 20 lat przekazaliśmy naszym beneficjentom prawie 200 mld zł. i wiele procesów na terenach wiejskich czy przemyśle przetwórstwa spożywczego dzięki temu udało się uruchomić i zrealizować.  Można pewnie powiedzieć, że za taką kwotę można było dokonać jeszcze więcej. Ale musimy też brać pod uwagę specyfikę polskiej wsi i konieczność nadrobienia ogromnego dystansu do najlepszych.  Porównując nasze rolnictwo do tego w Europie Zachodniej musimy pamiętać, że tam zawsze funkcjonowały zasady  rynkowe wspomagane instrumentami Wspólnej Polityki Rolnej już od 50 lat. Takie możliwości wsparcia nas pozostawały tylko w sferze marzeń. My jesteśmy dopiero u początku drogi, ale jednak osiągnęliśmy wyraźny postęp i co ważne już doganiamy tych będących przed nami. Widać to zwłaszcza jak się spojrzy na wyniki i dynamikę wzrostu polskiego eksportu żywności. Ku zaskoczeniu konkurencji staliśmy się potęgą w eksporcie  żywności i to nie tylko surowców, czyli płodów rolnych, ale także produktów już przetworzonych w zakładach zlokalizowanych w Polsce. W 2013 r. eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął rekordową wartość prawie 20  mld euro. Przykładem szczególnego sukcesu jest sektor owocowo-warzywny, który świetnie się zorganizował tworząc grupy owocowo-warzywne. Podmioty te w kończącej się perspektywie 2007-2013 wykorzystały już 90 proc. środków, które mieliśmy na wsparcie  grup producentów owoców i warzyw. Teraz mają one najnowocześniejsze technologie, przechowalnie, chłodnie czy maszyny do pakowania towaru. Polscy producenci kupowali je najczęściej niedawno 2-3 lata temu i stąd są one technologicznie nowsze niż sprzęt zachodnich producentów owoców. Oni kupowali go przeciętnie ponad 10 lat temu. Dlatego w efekcie jesteśmy  największym eksporterem jabłek w Europie, a trzecim na świecie. Niewiele osób może wie, że właśnie na terenie Polski znajdują się obecnie najnowocześniejsze przetwórnie ryb.  Nie dziwi więc, ze ich produkty podbiły już wiele rynków na świecie. Doświadczenie pokazuje, że w przypadku produkcji i eksportu niektórych produktów rolno-spożywczych, na czoło wysuwają się kwestie organizacji handlu, marketingu, budowa marki i przygotowanie do zdobywania nowych rynków.  Spójrzmy na wielkie koncerny. Tam obszar produkcji to góra 30 proc. ich potencjału, 70 proc. – to handel i marketing. Tym bardziej, że sukces eksportu polskich artykułów rolno-spożywczych pokazuje, jak duże mamy możliwości. Ale mamy też działy produkcji rolnej, które są znacznie słabiej zorganizowane niż np. producenci owoców i warzyw. Im niewątpliwie potrzebne jest wsparcie i zachęty do lepszego organizowania się.  Bardzo chcielibyśmy móc nadal wspierać takie przedsięwzięcia.

Czy to oznacza, że z PROW 2007-2013 najważniejsze były pieniądze wydane na wsparcie przetwórców żywności i Grup Producentów?  

Wszystkie działania z PROW 2007-13 zmieniały i zmieniają na korzyść polską wieś i trudno jednoznacznie powiedzieć, które z nich są najważniejsze czy najbardziej efektywne. Wszystkie ożywiają gospodarczą aktywność mieszkańców wsi, pozwalają tworzyć nowe miejsca pracy niezwiązane bezpośrednio z rolnictwem.  Istotne jest np. wspieranie przekazywania gospodarstw w ręce młodych dynamicznych rolników, którzy otrzymują premie „na start”. Ale przecież bardzo ważne jest też  poprawianie jakości życia mieszkańców wsi, a także rozwój kultury i zachowanie tradycji PROW 2007-13. Najwięcej wniosków o przyznanie wsparcia ARiMR przyjęła w ramach działania "Modernizacja gospodarstw rolnych".  Do końca 2013 r. ponad 60 tys. rolników otrzymało wsparcie w wysokości ok 8,5 mld zł. To pozwoliło im na inwestycje za około 14 mld zł. Kupili oni m.in. ponad 36 tys. ciągników, przeszło 228 tys. maszyn i urządzeń rolniczych, zrealizowali ponad trzy  tysiące sto inwestycji budowlanych. Z Programu wspierano tworzenie nowych miejsc pracy.  Dzięki wsparciu z działań : Tworzenie i rozwój mikroprzedsiebiorstw” oraz „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”  na terenach wiejskich powstało ok. 44 tys. nowych miejsc pracy niezwiązanych z rolnictwem. Powstały one  w sklepach, lokalach gastronomicznych, firmach naprawiających samochody, świadczących usługi turystyczne, transportowe, komunalne, budowlane, księgowe , informatyczne i wielu innych. Dzięki dopłatom z PROW 2007-2013 możliwe było utrzymanie opłacalności działalności gospodarczej na terenach trudnych do gospodarowania i górskich (ONW) na powierzchni 7,3 miliona hektarów, zachowanie hodowli tradycyjnych ras zwierząt i upraw roślin oraz wprowadzenie najwyższych standardów ochrony środowiska na obszarze ok. 2,3 mln ha oraz  zalesienie ok. 70 tys. ha najgorszych gruntów. Z PROW 2007-2013 finansowano "Uczestnictwo rolników w systemach jakości żywności”, wsparto setki rolniczych  Grup Producenckich.  Program ten wykorzystany został też do „zadań specjalnych”, czyli pomocy rolnikom, których gospodarstwa i uprawy ucierpiały w wyniku powodzi i innych kataklizmów.

Polska prowincja wypiękniała i poprawiła się jakość życia jej mieszkańców. Mówi się głownie w tym kontekście o funduszach, ale  było to możliwe także dlatego, iż z PROW 2007-2013, za pośrednictwem Urzędów Marszałkowskich, nasza Agencja wypłaciła do końca 2013 r. ponad 6,5 mld zł na inwestycje w ramach działań: "Odnowa i rozwój wsi" oraz  "Podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej". Efektem są nowe lub wyremontowane place zabaw dla dzieci, wybudowane i odnowione tysiące świetlic wiejskich wraz  ich wyposażeniem, przywrócony dawny „blask”  centrów miasteczek i wsi. Powstały też kilometry nowych wodociągów, kanalizacji, wprowadzono segregację odpadów, a także powstało wiele zakładów wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych. 

Dopłaty bezpośrednie i pieniądze z PROW 2007-2013 poprawiały koniunkturę w rolnictwie, przemyśle, handlu,  dawały w tych,  niezwiązanych bezpośrednio z rolnictwem,  sektorach pracę, podnosiły PKB Polski,  poprawiały również jakość żywności.  .

A jak Pan ocenia budżet na rozwój rolnictwa  i polskiej wsi na lata 2014–2020 ?

W  budżecie WPR na lata 2014-2020 wraz  ze środkami, które będą przesunięte z Funduszu Spójności,  nasze rolnictwo i tereny wiejskie mają otrzymać dofinansowanie w wysokości przekraczającej 178 miliardów zł. Nie wypada mi nie zgodzić się z ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą, że taka wysokość przyznanych naszemu krajowi środków  jest sukcesem.  Budżet na lata 2014-2020przeznaczony dla naszego rolnictwa, przetwórstwa i obszarów wiejskich będzie przecież większy niż ten na lata 2007-2013.  Na dodatek udało się to osiągnąć mimo tego, że ogólnie cały unijny budżet na Wspólną Politykę Rolną,  prowadzoną w latach 2014-2020,  będzie mniejszy o około 11 procent w stosunku do poprzedniego.

Większość środków z WPR trafi do naszych rolników i przedsiębiorców oraz mieszkańców terenów wiejskich za pośrednictwem ARIMR, która tak jak do tej pory będzie Agencją Płatniczą UE. To jest kolejne wyzwanie dla nas. Wynika ono m.in z tego, że nowa WPR niesie,  wraz z ogromem  środków do rozdzielenia,  także zmiany w zasadach ich przyznawania. Dotyczą one zarówno w systemów wsparcia bezpośredniego jak i pomocy oferowanej w ramach nowego PROW. Nowe zasady udzielania wsparcia nazywa się „zazielenieniem”.  Przewidują one przede wszystkim  uzależnienie przyznanie 30 proc. dopłat bezpośrednich od spełniania przez rolników wymogów ekologicznych. Ten "zielony przepis" wejdzie w życie w 2015 roku.  2014 rok będzie okresem przejściowym, w którym nie będą jeszcze obowiązywać nowe wymogi i płatności bezpośrednie  będą  udzielane na dotychczas obowiązujących zasadach.  Jednak od 2015 roku rolnicy nie otrzymają 30 proc. bezpośrednich dopłat, jeśli nie będą "dywersyfikowali" upraw. W praktyce oznacza to, że jeśli będą chcieli otrzymywać "pełne" dopłaty, to będą musieli utrzymywać pastwiska, wygospodarowywać obszary proekologiczne lub stosować inne "równoważne" środki ochrony przyrody. Tu jednak trzeba od razu wyjaśni, że w przypadku Polski z tych wymogów  będzie wyłączonych aż ponad 80 proc. gospodarstw, ponieważ są tak małe, iż ta proekologiczna reforma ich nie dotyczy. 

O pogłębieniu wspierania działań proekologicznych w ramach WPR świadczy też z pewnością fakt, że we wszystkich państwach UE 30 proc. środków z tzw. drugiego filara WPR, czyli Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, ma być przeznaczane na cele środowiskowe, organiczne i klimatyczne. Ponieważ jednak Polska weszła już wcześniej w ten trend, bo już z PROW 2007-2013  przeznaczał na te cele blisko 30 proc. środków, to teraz nie musi dokonywać korekt.  

Unia stawia też na odmłodzenie wsi i temu  mają służyć min. korzystne dla młodych rolników czyli tych, którzy nie osiągnęli jeszcze  40 roku życia zasady przyznawania płatności bezpośrednich. W ramach tych dopłat mają oni otrzymywać przez 5 lat o 25 proc. więcej pieniędzy niż pozostali rolnicy. Na ten cel kraje UE będą przeznaczać 2 proc. całej puli przeznaczonej na te płatności. W Polsce jest w sumie około 100 tysięcy młodych rolników, którzy będą mogli z tego skorzystać. Stanowią oni grupę ok. 7 proc. wszystkich otrzymujących dopłaty. Będą też zwiększone premie na strat „Młodych rolników” w samodzielne gospodarowanie udzielane z PROW na lata 2014-2020.   

Dla wszystkich naszych rolników ważne jest, że nowa unijna WPR zakłada  stopniowe wyrównywanie dopłat we wszystkich państwach. Oznacza to podnoszenie wysokości dopłat w krajach w których dopłaty bezpośrednie do hektara są niższe od 90 proc. średniej unijnej co m.in. dotyczy Polski. Podnoszenie dopłat do co najmniej 90% średniej unijnej ma następować stopniowo ( o jedną trzecią)  w latach 2015-2020. Przy czym we wszystkich krajach UE dopłaty nie mogą być mniejsze niż 196 euro na hektar. Ten  wskaźnik wszystkie kraje UE mają osiągnąć do 2020 roku. Podnoszenie wysokości dopłat w krajach które są poniżej średniej,  ma być sfinansowane przez te państwa, w których dopłaty są powyżej unijnej średniej.  Trzeba podkreślić, że Polska przekonała całą Unię do tego, iż kraje które otrzymują dopłaty na poziomie poniżej 90 proc. średniej UE, będą mogły przesuwać na wypłatę  dopłat do 25proc. środków z II filaru WPR czyli z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Przewidujemy, że nasze dopłaty zostaną dzięki tej możliwości podniesione do ok. 240 euro za hektar.  To będzie oznaczało, że w zasadzie wysokość dopłat, które dostana nasi rolnicy,  zrówna się wielkością z dopłat obowiązujących w Niemczech czy we Francji.

Jeśli chodzi o tzw. drugi filar WPR czyli PROW to w nowej perspektywie na lata 2014-2020 w Priorytety Komisji Europejskiej przyniosły połączenie  starych i nowych elementów. Środki, które sprawdziły się w latach 2007-2013 zachowano i zaktualizowano, ale dodano też nowe - służące m.in. podnoszeniu konkurencyjności europejskiego rolnictwa i jego innowacyjności. Przyświecała tu troska, by środki były wykorzystywane jeszcze bardziej efektywne oraz by precyzyjniej odzwierciedlały priorytety polityki rozwoju obszarów wiejskich. Unia chce by rozwój gospodarczy i cywilizacyjny, brał pod uwagę zmiany klimatyczne i troskę o środowisko naturalne. Dlatego w tych obszarach wprowadzono zupełnie nowe środki.

Polska wersja PROW na lata 2014-2020 jeszcze czeka na ostateczne zatwierdzenie. Dla młodych polskich rolników, jak już mówiłem oprócz większych dopłat bezpośrednich przewidziano premie na start w wysokości 100 tys. zł. Podobnie jak dotychczas także  w projekcie nowego PROW środki na wspieranie modernizacji gospodarstw rolnych będą należały do największych, ale pomoc będzie uzależniona od rodzaju inwestycji. Dla przykładu 1,5 mln zł będzie można otrzymać na inwestycje w produkcję prosiąt, 500 tys. na wsparcie inwestycji budowlanych, a 200 tys. na dofinansowanie zakupu maszyn i urządzeń do produkcji. Maksymalny poziom wsparcia będzie więc wyższy niż w poprzednim okresie  programowania, kiedy maksymalnie można było otrzymać 300 tys. zł. Pojawi się nowy rodzaj wsparcia: premia na restrukturyzację małych gospodarstw. Wspólna Polityka Rolna w strategii "EUROPA 2020" zakłada teraz "mocniejsze" wspieranie gospodarstw rodzinnych. Tyle można powiedzieć w największym skrócie, ale widać ile  nas w Agencji czeka  pracy. Również  Polska wieś i rolnicy muszą przygotować się   do absorpcji tych nowych ogromnych środków.

 

Przygotował

Stefan Kowalski

 

 

 

 

Czytany 2586 razy